Padaczka: marihuana jako nietradycyjna terapia lecznicza

Medycznej marihuany coraz częściej używa się do leczenia kolejnych chorób. Nie zawsze mają one podłoże nerwowe i neurologiczne, chociaż najczęściej stosowana jest do ujarzmiania silnego bólu.

Historia leczenia marihuaną

Leczenie suszem konopnym padaczki znane jest od co najmniej dwustu lat. Taka kuracja miała jednak słabą skuteczność, bowiem w suszu dostarczano organizmowi też substancje narkotyczne. Sama forma podawania “leku” również pozostawiała wiele do życzenia. Zmieniło się to z odkryciem możliwości ekstrakcji olejku zawierające CBD. To substancja odpowiedzialna za medyczne właściwości marihuany, zupełnie inna od THC, który z kolei odpowiada za stany narkotyczne.

Współczesny odbiór marihuany

Dzisiaj marihuana ma wyraźny negatywny pijar, a jej stosowanie w celach medycznych nadal budzi obawy i kontrowersje. W niektórych krajach w tym Polsce ma też skomplikowany stan prawny: w sklepie z nasionami bez problemu zakupimy nasiona marihuany i zrobimy to całkowicie legalne, ale już jej uprawa nawet na własny użytek to przestępstwo.

Choroba do wyleczenia

Kontrowersje budzi też fakt samej istoty choroby jaką jest padaczka – marihuana o silnym oddziaływaniu neurologicznym uznawana jest za stymulant pogłębiający chorobę a nie ją łagodzący. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z aktualnych wyników badań. A te pokazują jasno, że odpowiednie stężenie CBD pozwala zapanować nad atakami.

Dostęp do medycznej marihuany

Na zachodzie stosowanie konopi jako leku jest powszechne. W Polsce dopiero zaczyna raczkować i choć firmy sprowadzają go do aptek, wielu lekarzy obawia się przepisywać specyfiki na bazie marihuany w obawie przed utratą reputacji.